Kreatywność oraz połączona to umiejętności, w których zawsze czuć pewien niedosyt. Każdy oczekuje od każdego produktywnego działania popartego kreatywnym myśleniem spod znaku “out-of-box“. 

Jednak wcale nie jest łatwo utrzymać maksymalny poziom produktywności 24/7. Podobnie jak niełatwo jest być non-stop kreatywnym. Zwłaszcza gdy lista “to-dos” jest nieskończenie długa i wiele jej podpunktów powinno spełniać te kryteria. Łatwo wtedy o efekt całkowicie odwrotny — prokrastynację, czyli zwlekanie, ociąganie się i przekładanie rzeczy, nawet najprostszych i łatwych do skończenia. A im dalej w las, tym więcej drzew i im bardziej będziemy coś odkładać, tym ciężej będzie nam się do tego zabrać. Prokrastynacja może bezpośrednio rzutować na nasze niezadowolenie — z pracy, z życia, a w końcu — z samych siebie. Istnieją jednak sposoby, by radzić sobie ze swoją prokrastynacją, by w swym działaniu, ba! w samym podejściu do obowiązków wykazywać się produktywnym i kreatywnym myśleniem!

Czynności nawykowe

Sukces to rezultat drobnych aktywności, które sumiennie powtarzasz każdego dnia. Są to małe nawyki, które systematycznie powtarzasz, a które w swej książce “Atomic Habits” James Clear określa jako czynności nawykowe. Clear jest twórcą The Habits Academy, pierwszej platformy szkoleniowej dla organizacji i osób zainteresowanych budowaniem lepszych nawyków zarówno w swoim życiu, jak i w swojej pracy. Jego zdaniem sukces jest możliwy do przewidzenia. Przewidzieć go można na podstawie tego, co robimy dzisiaj. Natomiast to kim dzisiaj jesteśmy to efekt naszej przeszłości i wcześniejszych czynności oraz nawyków, które nas ukształtowały. Dlatego też rutynowy system działania oparty o małe codzienne nawyki jest kluczowy do bycia bardziej produktywnym i kreatywnym. I tu teoretycznie może zrodzić się pytanie — jak wpływa to na kreatywność? Otóż nie ma kreatywności bez produktywności. Prawda jest taka, że każdy ma jakieś kreatywne pomysły, jednak dopiero produktywność pozwala na ich rozwój (kreatywność trzeba nieustannie ćwiczyć!) realizację. Sama kreatywność zaś jest błędnym kołem. Porównać ją można do fizycznego ćwiczenia, na przykład do podciągania się na drążku. Pierwsze podciągnięcia są trudne do wykonania, jednak trening czyni mistrza i każde kolejne staje się łatwiejsze. Tym treningiem są właśnie codzienne nawyki. Im bardziej kreatywnie myślisz, z tym większą łatwością Ci to przychodzi i… tym bardziej kreatywną osobą się stajesz na co dzień!

Babysteps

Nie zapominajmy, że nie chodzi tu o diametralne zmiany w naszym życiu i o wywrócenie go do góry nogami. Jeśli chcesz wpłynąć pozytywnie na swoją produktywność i kreatywność, rób to powoli — znowu tak jak ćwiczenia fizyczne! Chodzi tu o dobrą i systematyczną pracę, nie o wielką rewolucję, ponieważ prawdziwa zmiana wymaga czasu. Planujesz nadrobić tę książkę, która zaczęła już zbierać kurz na nocnej szafce przy Twoim łóżku? Nie zjadaj jej w jeden wieczór, a załóż, że będziesz czytać 50 stron codziennie przed snem. Chcesz w końcu nauczyć się hiszpańskiego, bo nie po to na Twoim telefonie wisi ta aplikacja ze słówkami? Przerabiaj dziennie po 10 słówek, nie 50 jednego dnia. Chcesz zdjąć ubrania ze stacjonarnego rowerka i w końcu zacząć go używać? Super, niech przestanie być kolejną szafą, ale lepiej jak przejedziesz nim 5 km każdego dnia, niż 50 jednego. Ostatni przykład jest najlepszy — znowu jesteśmy w porównaniach z wysiłkiem fizycznym! – ponieważ jeśli przedobrzysz, czekają Cię zakwasy, które nie pozwolą Ci trzymać się swojego postanowienia. Lepiej powoli, systematycznie i skutecznie, niż raz, w wielkim zrywie, który będzie imponujący, ale na dłuższą metę niewiele Ci pomoże.

Planowanie, porządek, odpoczynek

Brak planu to planowanie porażki, jak mawiał Benjamin Franklin. I nie sposób się pod tym nie podpisać. Planowanie pozwoli Ci uwolnić Twój umysł z kumulowania niepotrzebnych myśli, zadań, obowiązków. Kalendarz i lista rzeczy to-do zmienią Twój mindset z tego, który ciągle myśli o tym, co mu jeszcze zostało do zrobienia na ten, który pozwala skupić się na tym, co ma robić teraz, tym samym stając się bardziej produktywnym. Planowanie to droga do sukcesu, która zwiększa Twoją wolę do trzymania się tego planu. Wiele osób przed wykonywaniem zadań, a nawet przed rozpoczęciem planowania ich, postanawia posprzątać. Nie od dziś wiadomo, że im czystszy pokój w akademiku, tym trudniejszy egzamin czeka studenta. Sprzątanie to dobry sposób na odciągnięcie uwagi od obowiązków i może być zwodnicze A porządek w głowie to w gruncie rzeczy więcej miejsca na kreatywne myśli.

I prosimy, wracając na chwilę do babystepsów. Rób przerwy, odpoczywaj. Drogą do sukcesu jest wypracowanie w sobie zdrowych nawyków, a jednym z kluczowych jest przerwa i odpoczynek w pracy.

4 etapy, 2 minuty

Codzienne drobne nawyki to to, co kształtuje naszą tożsamość. Zmieniają one z czasem sposób, w jaki na samych siebie patrzymy. Ale jak takie nawyki w sobie wykształcić? W końcu tak wiele się słyszy o tym, żę takie drobne czynności poprawiają samopoczucie, wzmacniają produktywność, sprawiają, że częściej się uśmiechamy i jesteśmy bardziej kreatywni. A jednak skoro wciąż o tym słyszymy, to zapewne niewiele z nas żyje tym trybem. Te codzienne nawyki, zdaniem wspomnianego wcześniej Jamesa Cleara, powinny być oczywiste i łatwo dostępne. Weźmy za przykład — jakżeby inaczej — bieganie. O ile łatwiej byłoby rozpoczynać każdy dzień od biegania, gdybyśmy cały strój mieli przygotowany dzień wcześniej? Mamy łatwą dostępność. Jak jednak sprawić, byśmy faktycznie chcieli to robić? Tutaj pomocne może okazać się sprawienie, że czynność ta stanie się dla nas nie tylko atrakcyjna, ale też przyjemna. Dobrym przykładem może być audiobook. I wiemy co myślą teraz wszyscy ci, którzy na co dzień nie biegają, ale uwierzcie nam — raz zaczniecie, ciężko przestać! 

Każdy nawyk może być rozbity na 4 etapy:

1. Wskazówka — ciąg skojarzeń, który prowadzi do wykonania danej czynności — witaminy stojące na widoku sprawią, że chętniej po nie sięgniemy.

2. Pragnienie — to, że czujemy potrzebę, by jakąś czynność wykonać, które bierze się z myśli o rezultatach, które możemy osiągnąć. Eyes on the price, ciągle myślmy o efekcie!

3. Dyscyplina — przypomnienia, wskazówki, które z reguły po 66 dniach stają się automatyczne, przez co cały progres jest łatwiej osiągalny.

4. Otoczenie — nasze miejsce pracy i życia. Odpowiednio uporządkowane może kształtować dobre nawyki, a eliminować te złe.

Jeśli przeraża Cię wizja tych codziennych nawyków, które mają zmienić Wasze życie na zawsze na lepsze… zastosujcie popularną regułę 2 minut. Każdy z tych nawyków musi trwać maksymalnie 2 minuty. Jeśli uda się rozpocząć daną czynność — a to jak skok do wody, rzecz najtrudniejsza w całym pływaniu — to połowa sukcesu już za nami. Najtrudniejsze zaś są pierwsze 2 minuty. Innymi słowy — warto zaczynać każdy nawyk od niewielkiego postanowienia — jedna próba podciągnięcia na drążku, 1 słówko po hiszpańsku, etc. To sprawia, że sukces stanie się łatwiej osiągalny. Powodzenia!